Sytuacja muzyków orkiestrowych w Polsce

Poniższy artykuł jest wynikiem obserwacji i subiektywnej oceny muzyków, nie popartej oficjalnymi danymi, których w zasadzie nie ma.

1. Finanse
Podstawowym problemem polskich orkiestr i pracujących w nich muzyków jest zła sytuacja finansowa.
Prof. Jerzy Hausner potwierdza ją również w swoim raporcie, dotyczącym finansowania i zarządzania instytucjami kultury z 2009 roku („fundamentalną barierą rozwoju instytucji kultury są dramatycznie niskie wynagrodzenia jej pracowników”). Diagnoza ta w szczególności dotyczy sektora muzycznego. Według Teresy Słaby, analizującej „Rynek płacy w kulturze w latach 1998-2002” - działalność filharmonii, orkiestr i chórów charakteryzuje się jednym z najniższych poziomów przeciętnych wynagrodzeń w sektorze kultury (24 miejsce – na 27 analizowanych obszarów działalności).

W obrębie tej grupy można wydzielić:
  • kilka orkiestr zarabiających godnie
  • kilka orkiestr zarabiających przyzwoicie
  • resztę (większość) orkiestr pracujących za tak niskie uposażenia, że muzycy bez podjęcia dodatkowej pracy nie byliby się w stanie utrzymać.
Do najlepiej wynagradzanych można zaliczyć artystów instytucji narodowych. Gorzej wygląda sytuacja muzyków orkiestr metropolitalnych (duże regiony) oraz współprowadzonych przez organizatora regionalnego wspólnie z MKiDN. Zdecydowanie fatalnie przedstawia się finansowanie muzyków w orkiestrach regionalnych w mniejszych województwach lub miejskich – w małych miastach.

Praca „Bariery rozwoju funkcji komercyjnej samorządowych filharmonii w Polsce” dr Jerzego Łysińskiego (UJ) z 2008 roku omawia poziom wynagrodzeń w instytucjach muzycznych w Polsce następująco:
"W latach 1998 -2002 przeciętne miesięczne wynagrodzenie w filharmoniach, orkiestrach i chórach w grupie wszystkich pracowników (odpowiednio 1179,05 zł i 1828,31 zł) zmniejszyło się w relacji do przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w gospodarce narodowej (odpowiednio 1239,49 i 2133,21) z 95,12% do 86%. W roku 2005 w 10 filharmoniach samorządowych w Polsce przeciętne miesięczne wynagrodzenie muzyka orkiestry oscylowało pomiędzy 60-80% przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej w Polsce ( w roku 2005 wynosiło ono 2380,29 zł). Najniższe przeciętne wynagrodzenie miesięczne brutto, bo wynoszące zaledwie 1490 zł otrzymywali w 2005 roku muzycy Filharmonii Bałtyckiej w Gdańsku. Na wynagrodzenia artystów, oprócz płacy zasadniczej, składały się honoraria a także umowy o dzieło i licencyjne z tytułu wykorzystania praw autorskich, zawarte z pracodawcą. Do grupy najsłabiej wynagradzanych artystów filharmonii należeli chórzyści, którzy w filharmoniach w Krakowie i Katowicach zarabiali o około 25% mniej niż ich koledzy z orkiestry."

Taki stan rzeczy wpływa na obniżenie statusu zawodowego muzyków. Wynagrodzenie niewystarczające na pokrycie kosztów utrzymania wymusza podjęcie przez artystów kolejnej pracy lub dorywczych zajęć artystycznych poza miejscem zatrudnienia. Dwuetatowość i kooptacje stanowią bezpośrednią konsekwencję utrzymywania niskiego poziomu wynagrodzeń. Potwierdzają to wnioski I Konwencji Muzyki, zrzeszającej praktyków, dyrektorów instytucji muzycznych:
„Zakaz zatrudnień konkurencyjnych powinien iść w parze z godziwym wynagrodzeniem w instytucji macierzystej. Jak dotąd, znakomita większość artystów muzyków zatrudnionych w zespołach - orkiestrach i chórach, jest zmuszona poszukiwać dodatkowych płatnych zajęć, aby utrzymać swoje rodziny. Podsumowując – przy proponowanych rozwiązaniach zatrudnieniowych – artysta będzie pracownikiem gorszej kategorii w świetle warunków gwarantowanych kodeksem pracy. Już obecnie to słychać w toku konsultacji i w dyskusjach, a są to ludzie o wyjątkowej wrażliwości i sfrustrowani niskimi zarobkami, zauważalne są w kraju niepokoje w tym środowisku i będą nadal mnożyć się bunty i protesty. Nie posłuży to rozwojowi kultury.”

Niestety praktyka pokazuje szereg przykładów instrumentalnego wykorzystywania przez kilku dyrektorów ograniczeń działalności konkurencyjnej do szykanowania źle widzianych pracowników. Spektakularne przykłady takich zachowań znajdujemy w opisach nadesłanych do Forum Polskich Muzyków Orkiestrowych przez przedstawicieli związków zawodowych z Łodzi, Opola, Białegostoku.

Oto kilka przykładów:
"[Dyrektor] utrudniał maksymalnie możliwość "dorabiania" muzykom gdzie indziej (...). Dokładał próby wieczorami , nawet w ostatniej chwili - uważał , że mamy obowiązek ośmio godzinnego dnia pracy, więc 2 próby czterogodzinne codziennie to standard - oczywiście musiało to wchodzić w kolizje z pracą w szkołach muzycznych i na uczelniach u niektórych muzyków. Dyrygenci mogą dorabiać wszędzie w całej Polsce i na całym świecie. W ich wypadku to świadczy o ich wielkości i mogą to dopisać do swojego artystycznego życiorysu. Nikogo się w tej sprawie nie pytają i żadnych prawnych regulacji nie ma. Natomiast w wypadku muzyka, jak było u nas, wyjazd na tournee z innym zespołem był niemożliwy. Nie dlatego, że muzyk był w tym czasie niezbędny w swoim macierzystym miejscu pracy, lecz nie był w kręgu zaufanych i lojalnych osób dyrektora."

Zaostrzenie problemów związanych z podejmowaniem przez muzyków dodatkowych zajęć w kontekście nowych regulacji nowelizacyjnych może przyczynić się do wybuchu niepokojów. Środowisko muzyczne nie zgłaszało dotąd żadnych postulatów płacowych na skalę ogólnopolską. Wywieranie nacisku w kierunku ograniczania możliwości zarobkowania poza miejscem pracy może przyczynić się do wywołania fali rewindykacji płacowych.

Trudności finansowe muzyków pogłębiają inne zjawiska:
  • spadek finansowej atrakcyjności wyjazdów zagranicznych
  • stawki za koncerty w kraju utrzymujące się na niskim poziomie, znane są przypadki, gdy na wielkim wydarzeniu zarabia sztab ludzi a orkiestrę wykorzystuje się w ramach normy koncertowej (- skalę nadużyć w tym względzie opisuje np. NY Times w artykule na temat tournée Filharmonii Opolskiej w USA)
W 2006 roku Parlament Europejski uchwalił rezolucję nawołującą do poprawy sytuacji ekonomicznej artystów:

Rezolucja Parlamentu Europejskiego z dnia 7 czerwca 2007 r. w sprawie społecznego statusu artystów
(2006/2249(INI)):

20. wzywa Komisję do przeprowadzenia analizy środków przyjętych przez państwa członkowskie celem przeznaczenia części dochodów, uzyskanych z wypłaty godziwej rekompensaty posiadaczom praw autorskich i praw pokrewnych, na wsparcie działalności twórczej oraz ochronę socjalną i finansową artystów oraz do poddania analizie instrumentów i środków, które można wykorzystać do ochrony żyjących artystów europejskich;
21. uważa, że wskazane byłoby, aby państwa członkowskie rozważyły możliwość przyznania artystom dodatkowego wsparcia, poza tym, które już obowiązuje, przewidując na przykład pobieranie podatku od komercyjnego wykorzystania wolnych od opłat oryginalnych utworów i ich wykonań;

2. Prawa pracownicze muzyków
Osobną kategorię problemów stanowi kwestia respektowania praw pracowniczych muzyków. Ostatnio życiem muzycznym Polski wstrząsnęły konflikty zespołów artystycznych z dyrektorami w trzech miastach Polski – Białymstoku, Krakowie, Opolu. Ich podłożem jest przedmiotowy stosunek dyrekcji do pracowników oraz sygnalizowane przez związki zawodowe i instytucje kontrolne, naruszenia praw pracowniczych. Przedmiotowy stosunek do pracowników jest reliktem anachronicznego już w Europie postrzegania roli dyrektora artystycznego i naczelnego instytucji muzycznej, jako demiurga, jedynego twórcę profilu artystycznego zespołu, ignorującego głos muzyków orkiestry. We współczesnej Europie można przywołać przykłady orkiestr publicznych - zwłaszcza w Niemczech - w których głos członków orkiestry w sprawach kadrowych i artystycznych ma duże znaczenie. Zawód muzyka należy do grupy zawodów specjalistycznych. Peter F. Drucker w książce „Zarządzanie XXI wieku - wyzwania” -porównuje pracowników wiedzy do orkiestry. Zdaniem Druckera pracownik wiedzy „nie jest podwładnym lecz raczej współpracownikiem” swojego szefa. Problemy w Opolu, Białymstoku i Krakowie wynikały z łamania zasad uczciwego partnerstwa i ignorowania głosów organów doradczych instytucji. Warto tu przypomnieć, że według zasad prawa autorskiego, muzycy orkiestry posiadają status twórcy i wnoszą swój niepowtarzalny wkład w wykonywane dzieło. Tymczasem w niektórych środowiskach upowszechnia się tezę o artystach jako o „farbie, która zbuntowała się przeciwko malarzowi”. Podsyca to niestety narcyzm osób, których charakteropatyczne skłonności powinny wykluczać z wykonywania zawodu, polegającego na zarządzaniu grupą pracowników (zwłaszcza grupą specjalistów).

Nadużycia w zakresie umowy o pracę
Wyżej wspomniane konflikty zazębiają się o inny problem - próby wprowadzenia wbrew prawu kontraktów terminowych zamiast umów bezterminowych. Świadczą o tym opinie Państwowej Inspekcji Pracy, która zarówno w Białymstoku jak i Opolu miała zastrzeżenia do działalności dyrekcji. Np. według informacji przekazanych z Białegostoku - w „orkiestrze były osoby, które na umowie okresowej pracowały kilkanaście lat”.  W wielu instytucjach normę stanowią stałe kooptacje - utrzymywanie zatrudnienia na podstawie umowy o dzieło, która ma charakter ciągły i jest wykonywana pod kierownictwem dyrektora, nawet przez dłuższy okres. Tzw. sezonowa umowa o pracę nie zmieniłaby powszechności tego zjawiska z uwagi na oszczędności pracodawcy na narzutach płacowych i możliwość omijania regulaminu pracy. Zdarzały się też próby wypowiedzenia obowiązującej umowy o pracę na czas nieokreślony i zapowiedź zastąpienia jej umowami okresowymi (Capella Cracoviensis). Było to sprzeczne nie tylko z obowiązującym prawem ale i duchem nowelizacji ustawy, która postulowała podtrzymanie nabytych praw artystów do umowy na czas nieokreślony.

W sprawie zmian umów artystycznych zajęła także stanowisko Międzynarodowa Federacja Muzyków w zaleceniach wydanych w 2011 roku:

Zalecenia FIM
1. Przesłuchania wstępne muzyków w ramach rekrutacji do orkiestr dokonują się w obrębie określonego  środowiska artystycznego. W chwili zatrudnienia nowego muzyka zarówno nowozatrudniony jak i owo środowisko stają się częścią (stroną) umowy ramowej. Dążenie do osiągnięcia artystycznej doskonałości  lub poprawy jakości orkiestry nie może usprawiedliwiać  jakichkolwiek jednostronnych decyzji, zmieniających nagle i przypadkowo zakres wymagań artystycznych i zawodowych, stawianych muzykom.

Weryfikacja pracowników artystycznych
Pracownicy artystyczni weryfikowani są w trakcie prób i koncertów. Ten rodzaj sprawdzania formy artystycznej pracownika jak dotychczas wystarczał najznakomitszym polskim dyrygentom. Mimo to pojawiają się głosy w części środowisk dyrektorskich, opowiadające się za regularnymi przesłuchaniami pracowników zatrudnionych na czas nieokreślony.

Weryfikacja pracowników artystycznych (rozumiana jako egzamin) dokonuje się w Polsce na ogół w trakcie dwóch pierwszych lat okresowych umów o pracę w instytucji artystycznej. Z chwilą zatrudnienia pracownika artystycznego na czas nieokreślony ani (jak dotychczas) w Polsce ani w Europie nie przeprowadza się dodatkowych przesłuchań.

Zdaniem FIM:
8. Przesłuchanie dodatkowe, związane z weryfikacją zarzutów dotyczących poziomu zawodowego pracownika zmusza muzyka do udowodnienia własnej przydatności zawodowej, podczas gdy pracodawca nie musi wykazywać prawdziwości zarzutów, dotyczących niskiego poziomu jakości pracy świadczonej przez artystę. Co więcej, przesłuchanie dodatkowe :
  • nie odtwarza normalnych warunków pracy muzyka
  • wiąże się z takim rodzajem stresu, który z pewnością wpływa negatywnie na poziom wykonawczy przesłuchania
Trudno zatem uznać procedury przesłuchań dodatkowych za właściwe probierze oceny muzyków. Dalsze ograniczenia w tym zakresie mogą być przewidziane w ustawodawstwie krajowym jak również w układach zbiorowych.
9. Poza przesłuchaniami wstępnymi, służącymi rekrutacji pracowników artystycznych do orkiestr, przesłuchanie może zostać ogłoszone tylko w wyjątkowych okolicznościach:
  • gdy zainteresowany muzyk dobrowolnie weźmie w nim udział
  • niski poziom jakości wykonania takiego przesłuchania nie uprawnia pracodawcy do zwolnienia pracownika.
W Polsce dzikie (nie znajdujące oparcia w przepisach prawa i regulaminach) zasady weryfikacji zawodowej próbowano wprowadzić między innymi w Łodzi, Krakowie i Białymstoku. Wg opinii muzyków stawały się często narzędziem eliminacji niepokornych artystów.

Kwestie czasu wolnego i BHP
Problemy z respektowaniem zapisów kodeksu pracy szczególnie dotyczących czasu wolnego i wypoczynku, a także urlopu wypoczynkowego, jak również kompletne lekceważenie przepisów BHP nie omijają również instytucji muzycznych.

W listach do Forum Polskich Muzyków Orkiestrowych muzycy sygnalizują utrudnienia związane z respektowaniem praw w zakresie korzystania z ustawowo przysługujących dni wolnych:

"[Dyrektor] zakazał brania urlopów na żądanie, a jeśli wbrew zakazowi ktoś (korzystając z ustawowego prawa) wykorzystał taki urlop nawet w poniedziałek -  był odsuwany od koncertu w danym tygodniu. Potem żądał składania podania o urlop na żądanie na piśmie i z wyprzedzeniem. Odsunął od koncertu członka orkiestry (bo skorzystał z "kacowego" ), mimo protestu dyrektora naczelnego (bo było dużo prób), a doangażował muzyka z zewnątrz w jego miejsce mimo, że ten byłby na co najwyżej takiej samej ilości prób, a nawet na mniejszej.
Takie same konsekwencje spotykały osoby , które chciały wziąć wolne na tzw. dzień dla matki z dzieckiem lub zostały wezwane do stawiennictwa w sądzie, na policji, w urzędzie skarbowym itp.”

Mobbing i poniżanie
Na forum orkiestry można bardzo łatwo poniżyć muzyka, złośliwie komentując jego grę czy nakazując muzykowi tutti indywidualne wykonanie partii w obecności wszystkich muzyków zgromadzonych na próbie. Dotyczy to zwłaszcza osób starszych, które tak jak sportowcy, lata świetności mają za sobą. Złośliwe zachowanie dotyka także pracowników, postrzeganych przez dyrektorów - mobberów za przeciwników. W skrajnych przypadkach nawet bardzo dobrzy pracownicy tracą pracę („Punktem kulminacyjnym naszego sporu okazało się zwolnienie 4 muzyków na umowach okresowych, w tym młodego drugiego koncertmistrza, który był najlepszym skrzypkiem w orkiestrze. Nie umiejętności w rzeczywistości były najważniejsze, lecz brak odpowiedniej lojalności - zadecydowały o ich losie” ).

Muzycy krakowscy z Capelli Cracoviensis zarzucali swojemu dyrektorowi wulgarne zachowanie na próbach wobec artystów ("Wynika to stąd, że dyrygent nie wyrobił sobie przez półtora roku autorytetu w zespole, a jedynie egzekwuje w trybie administracyjnym swoje dyrektorskie uprawnienia, ironizuje,  obrzuca muzyków epitetami, posługuje się wulgaryzmami). Agresywne zachowanie w trakcie prób a nawet koncertów zarzucali pracownicy swojemu eksdyrektorowi w Łodzi:  "[Poniżanie muzyków] z powodu najdrobniejszej pomyłki, kiksie, zgubieniu się - używając pogardliwego, ordynarnego, prześmiewczego tonu i obraźliwych słów było na porządku dziennym:  ... a pan (zwracał się do przewodniczącego związków) niech tyle nie gada, tylko nauczy się najpierw grać ...  ("czwarte i piąte pulpity (...) okopią [się] w związkach zawodowych" albo " Jeśli mam podnosić poziom zespołu, muszę mieć odpowiedni materiał. Przecież zdezelowanym maluchem nie pojadę na rajd Monte Carlo. Tylko co zrobić z 48-letnim muzykiem, który ma 18 lat do emerytury?- mówi w jednym z artykułów prasowych )."

Takie zachowania byłyby nie do zaakceptowania w europejskich orkiestrach. Sposób zwracania uwagi i pracy z muzykami, budzącymi zastrzeżenia natury artystycznej określił w swoich zaleceniach z 2011 roku FIM i rekomenduje je wszystkim instytucjom muzycznym:

Zalecenia FIM:
5. Wczesna identyfikacja problemów, mogących mieć  wpływ na przyszłą jakość wykonań artystycznych oraz pomoc i doradztwo mające na celu ich przezwyciężenie powinny wystarczająco zapobiegać tego typu zagrożeniom. Z uwagi na publiczny charakter pracy muzyka, który codziennie wykonuje swoją pracę artystyczną nie tylko w obecności dyrygenta ale kolegów z orkiestry i publiczności, muzycy zmagający się z okresowymi problemami zawodowymi natury technicznej lub artystycznej, winni otrzymać od pracodawcy osobne wskazówki, dotyczące ich pracy.

W skrajnych przypadkach mobbing może polegać na odsuwaniu pracowników od pracy. Wg informacji przekazanej z Krakowa, pracownicy Capelli Cracoviensis - mimo wielokrotnych monitów, byli odsuwani przez dyrektora od pracy (w 2009 roku 65 % pracowników orkiestry w rozliczeniu rocznym nie wypracowało nawet 50% normy prób, narzuconej przez obowiązujące umowy o pracę i regulamin pracy CC).

Muzycy tej orkiestry byli także skazani na niepewność, związaną z brakiem długookresowego planu prób, informacje przekazywano członkom orkiestry wyłącznie drogą mailową. Jeden z takich maili zawierał oryginalny tytuł (nulla salus bello - nie ma ocalenia w wojnie), co dodatkowo deprymowało pracowników zagrożonych zwolnieniami i świadczyło o dość osobliwym klimacie pracy.

Problemy prawno -organizacyjne
Do najważniejszych problemów organizacji pracy muzyków orkiestrowych należą:
  • różnorodność regulacji w różnych instytucjach (żadnej spójności rozwiązań w skali kraju) od sposobu rekrutacji i rozpoczęcia pracy w instytucji muzycznej poprzez ścieżkę kariery i awansu, po wyjście na emeryturę
  • brak systemowego wpływu zespołów orkiestrowych na wybór dyrektora i pierwszego dyrygenta.
Wręcz powszechna staje się praktyka powoływania na to stanowisko bez przeprowadzania konkursu. Buduje to niezdrowe relacje na linii organizator-dyrektor-orkiestra. Dyrektor powinien walczyć o godziwe pensje dla zespołu, ale w sytuacji pełnego uzależnienia - nie wypada mu stawiać żądań wobec organizatora. Będzie się też obawiał, że ewentualne roszczenia uniemożliwią mu powołanie na następną kadencję.

Należy także zauważyć, że większe ośrodki w Polsce powinny organizować także konkursy europejskie, (zgodnie z wytycznymi Komisji Europejskiej, zalecającymi rozpisywanie konkursów na stanowisko dyrektora orkiestry na forum europejskim). W przypadku braku konkursu - gdy dyrektor powoływany jest bezpośrednio przez Organizatora – powinna istnieć również komisja rekrutacyjna, upewniająca Organizatora co do kompetencji kandydata. Argumentem przemawiającym za pozakonkursowym powoływaniem kandydata było przeświadczenie organizatorów o tym, że wybitni dyrygenci nie staną do konkursu.

Praktyka pokazuje, że tryb pozakonkursowy często jest wykorzystywany przy obsadach osób nie mających bynajmniej wybitnych osiągnięć i powszechnie znanych. Typowym przykładem było powołanie dyrektora Capelli Cracoviensis w 2008 roku. Zdaniem profesora Kazimierza Dawidka z niemieckiej „Europejskiej Szkoły Oboju”: pozycja dyrektora Filharmonii w Monachium (miasta podobnego w znaczeniu i strukturze do Krakowa) rozpisywana jest na cały świat, rekrutacja i negocjacje trwają miesiącami, do zdania orkiestry przywiązuje się wielką wagę, [a]każdy kandydat musi kierować jedną próbną produkcją.”

Zdaniem FIM:
2. Poziom artystyczny i sukces orkiestry są efektem współdziałania szeregu czynników, w tym:
  • umiejętności zarządzania  i tworzenia wizji artystycznej wspólnego projektu, czynnie angażującego muzyków
  • zaangażowania muzyków w proces podejmowania decyzji w celu zapewnienia zgodnego współdziałania w ramach projektu
  • zapewnienia uczciwych warunków pracy (godziwego wynagrodzenia, respektowania praw pracowniczych (posiadanie reprezentacji związkowej, zabezpieczeń socjalnych, emerytalnych i zdrowotnych)
 
Zaangażowanie muzyków w proces decyzyjny w sprawy orkiestr jest minimalny. Rada Artystyczna ma charakter opiniotwórczy i w wielu przypadkach nie odgrywa żadnej roli w planowaniu czy polityce kadrowej. Pomimo obowiązku kwartalnych spotkań Rady - wg muzyków Capelli Cracoviensis - nowy dyrektor zwołał ją pierwszy raz dopiero bo dwóch latach swojej działalności, by oświadczyć części muzyków że będą zwolnieni. Drastyczne przykłady Opola, Krakowa czy Białegostoku wskazują na przedmiotowe traktowanie tych ciał przez niektórych dyrektorów. Brak komunikacji skutkuje w konsekwencji niepokojami i strajkami muzyków.

3. Odwrót od korzystnych rozwiązań prawnych
Regulacje wypracowane w poprzednim ustroju zostały anulowane wraz ze zmianami ustrojowymi (zwyczaj automatycznego zwiększania wynagrodzenia orkiestrze operowej za występy estradowe oraz za spektakle przekraczające czas 3 godzin i 30 minut, co w połączeniu z 30 minutowym regulaminowym czasem przygotowania dawało ponad 4 godziny pracy). Znacznie zmniejszono także zakres obecności muzyki poważnej w mediach publicznych. Zdaniem muzyków winno się wprowadzić regulacje ustawowe, wspierające obecność muzyki klasycznej na antenie radia i w telewizji.

4. Zawyżanie normy prób i brak wynagrodzenia za przedłużanie prób
Norma prób w instytucjach muzycznych jest najczęściej zawyżona – praktycznie nie zdarza się jej przekroczenie i zyskanie z tego tytułu nadnormówek (zresztą śmiesznie niskich). Nie uwzględnia się także wynagrodzenia za przedłużenie czasu próby choć możliwość dodatkowego zarobkowania w macierzystej instytucji motywuje muzyków.

5. Sztuczne dostosowanie czasu pracy do przepisów Kodeksu Pracy
Pożądane byłoby wprowadzenie tzw. zajęciowego systemu pracy (liczenie zajęć bez rozróżnienia na próby, koncerty, spektakle) - obecny zły system wynagradzania powoduje możliwość manipulowania przez szefów grup zarobkami podwładnych. Dobrze skonstruowany system zajęciowy mógłby być bardziej przejrzysty i lepszy, niż sztuczne dostosowywanie czasu pracy muzyków do przepisów Kodeksu Pracy.

6. Niestabilność dochodów
Obecny system generuje nieprzewidywalność dochodów. Niski dochód zasadniczy i nierówny podział puli przedstawień nadnormowych prowadzi do sytuacji, w których muzycy na tym samym stanowisku i o podobnych kwalifikacjach mogą mieć bardzo zróżnicowane dochody. Do tego w miesiącach obfitszych w przedstawienia dochód z wynagrodzenia dodatkowego (za nadnormówki) przekracza dochód z wynagrodzenia zasadniczego (uzyskiwany w ramach normy przedstawień). Z kolei w miesiącach o małej liczbie przedstawień dochody gwałtownie spadają (brak nadnormówek). Sytuacja ta dotyczy szczególnie orkiestr operowych.

7. Kwestie zabezpieczenia zdrowotnego artystów
Brak przychodni i ubezpieczalni specjalizujących się w leczeniu dolegliwości zdrowotnych powodowanych wykonywaniem zawodu muzyka oraz katalogu chorób zawodowych muzyków.

„Społeczny status artystów” - Rezolucja Parlamentu Europejskiego z dnia 7 czerwca 2007 r. w sprawie społecznego statusu artystów (2006/2249(INI) wzywa Komisję Europejską do zbierania danych na temat chorób zawodowych artystów:
„[Parlament Europejski] wzywa Komisję do zgromadzenia wszystkich dotychczasowych badań naukowych i publikacji oraz do oceny, w formie studium, obecnej sytuacji w zakresie uwzględniania w Unii Europejskiej chorób zawodowych specyficznych dla profesji związanych ze sztuką...”

W Polsce nikt nie podjął dotąd podobnych prób.

8. Pozbawienie muzyków nielicznych uprawnień zawodowych
Od kilku lat systematycznie odbierane są muzykom uprawnienia bez rekompensat (np. wcześniejsze emerytury). Podniesienie wieku emerytalnego, planowane przez rząd znowu odbije się niekorzystnie na pracownikach artystycznych, wykonujących zawód mocno obciążający fizycznie i psychicznie. Biorąc pod uwagę tendencję do pozbywania się osób starszych z orkiestr (odmładzanie zespołów) – zmiany emerytalne mogą mieć fatalne skutki społeczne dla artystów. Odebranie uprawnień nie wiąże się z poprawą finansową muzyków i z rozwiązaniami systemowymi dla, jak się szacuje, sporej ilości artstów, którzy nie będą w stanie wykonywać swojego zawodu do wieku emerytalnego.

Artur Gadzała - Sinfonia Varsovia, Warszawa
Jak Kacperczyk - Teatr Wielki Opera Narodowa, Warszawa
Jerzy Łysiński - Filharmonia Krakowska
Damian Walentek - NOSPR Katowice

Jesteś tutaj: Home Artykuły Sytuacja muzyków orkiestrowych w Polsce